Przejdź do treści Przejdź do stopki

Honda HR-V Hybrydowy kompan, który lubi oszczędzać

Honda, samochód, który kojarzy się ze starszymi osobami. Nowa Honda HR-v jest nowym podejściem marki aby zdobyć młodsze osoby, stylistyką, ciekawym wnętrzem, a także oszczędną jazdą ze względu na nowoczesny i modny układ hybrydowy. Czy nowe HR-v to idealny kompan dnia codziennego? Czy warto zainteresować się dosyć drogą i stylową Hondą HR-V?

Nowa Honda HR-v to koniec z nudnymi pospolitymi bryłami, jest na co popatrzeć

Hondy od dłuższego czasu po świetnej erze lat 90 stanęły w miejscu ze stylistyką. Większość modeli była dosyć stonowanie narysowanych, lekko z przeznaczeniem właśnie starszego grona odbiorców. Oczywiście mieli swoje ciekawe i krzykliwe modele takie jak Civic gen. UFO czy także ostro narysowane i drapieżnie, wersję Type R. Więc nastał czas, aby honda wróciła do nowoczesnych form i ciekawej stylizacji. I tak właśnie jest w czwartej generacji jednego z najbardziej popularnych kompaktowych crossoverów tej marki, czyli nowego HR-V.


HR-V zostało kompleksowo odświeżone, widać to po każdym elemencie, że Honda zmieniła swoje biuro projektowe na osoby z młodszym stażem i nowymi pomysłami. Jak poprzednik był mocno kanciasty, tak nowa odsłona przeszła na mocne obłości.


Całe nadwozie zostało niesamowicie wygładzone, dodano sporo ciekawych elementów takich jak spore 18-calowe koła, nowoczesna linia z czerwonymi akcentami, dwubarwne nadwozie, a także bystre ledowe reflektory, które podkreślają nowoczesny kształt. W wersji Advance+Style taka jak nasz testowana sztuka nawet pojawiły się trzy kolorowe paski, trochę przypominające flagę pewnego państwa. Czy było to celowe, tego nie wie nikt?


Samochód, jeśli chodzi o wymiary, pozostał nadal większym B Crossover. Choć już takim na pograniczu segmentów, jeśli chodzi właśnie o B/C klasę. Z nadwoziem liczącym 4340 mm wzdłuż, 1790 mm wszerz i 1582 mm oraz rozstawem osi 2610 mm, HR-V należy do grona największych w segmencie crossoverów B, a właściwie to B+. Łącząc to z nawet sporym prześwitem 18,8 cm, powstaje nam auto uniwersalne i wygodne w różnych terenach, jakie napotka, od miejskiej dżungli aż po wiejskie bezdroża.


Tylna część nadwozia to jeden z elementów, który rodzi sprzeczne odczucia, jednym się bardzo podoba, a inni niestety nie popierają kierunku tej stylizacji. Faktycznie nowością w tej generacji to mocno garbata sylwetka, a także i nowoczesne białe światła ciągnące się przez całą szerokość auta. Rozdziela je tylko logo Hondy z niebieskim poświatą, aby podkreślić hybrydowość samochodu. Wszystko to połączone z mocno zadartym tylnym zderzakiem i niesmacznie wystającą rurą wydechową. Już mogliby ją zupełnie schować pod zderzakiem.


Stylizacja Hondy to jej mocna strona, na tyle jest ich niewiele jeszcze na naszych drogach, że łatwo wyróżnić się posiadając najnowszą HR-V.


Odwrócona synergiczna Hybryda Hondy czyli jak dokopać Toyocie 

Każdy chyba dokładnie wie, jak duże doświadczenie mają Japończycy w budowaniu samochodów mocno ekonomicznych. Hybrydy dla tego kraju to bardzo ważny układ napędowy, z którego są znani. W końcu oszczędność i niezawodność to w tych aspektach znana jest najbardziej Toyota. A co z Hondą?


No właśnie. Pierwszym modelem Hybrydowym marki była Honda na bazie Civica, czyli Honda CR-Z z dosyć ciekawym system hybrydowy o odwórconej kompletnie zasadzie działania względem swojej konkurencji. Japończycy mocno uwzięli się faktycznie na swoją tezę, że jak odwrócimy system, działania układu hybrydowego to uzyskamy o wiele lepsze efekty oraz co ważne w łatwiej sposób dla użytkownika. I faktycznie tak jest!

Co trafiło pod maskę Hondy? A nie mamy tutaj praktycznie żadnego innego wyboru jak właśnie hondoskie e:hev, czyli silnik 1.5 generujące moc zawrotne 107 KM i 131 NM tak to wolnossak, niesamowicie odprężona konstrukcja i długowieczna i co ważne 4 cylindrowa do tego mamy silnik elektryczny o mocy 131 KM i 253 NM. I to właśnie ta druga wartość jest tą mocą systemową całego układu. Moc 131 KM to moc generowana przez silnik elektryczny służący do napędzania HR-V a silnik spalinowy pracujący pod stałymi obrotami i obciążeniem jest generatorem prądu dla silnika elektrycznego. Świetne rozwiązania niwelujące większość ilości start generowanych przez tradycyjne silniki i hybrydy.

Silnik (generator) wytwarza energię magazynową przez baterię trakcyjną, która następnie jest wykorzystywana do napędzania samochodu za pomocą mocnego silnika elektrycznego, który ma praktycznie 100% sprawność. Cały układ dzięki temu jest niesamowicie oszczędny, większość testu to okolice 5~5,5 litra/100 km dosłownie od pierwszej jazdy. Najlepsze wyniki to oscylacja w okolicach 3 litrów. To coś niesamowite jak Honda dopracowała paliwożerność i efektywność tego układu. Sam wynik sprawności 41% silnika, generatora to coś na wysokim poziomie (Toyota nie jest w stanie dojść do takiej sprawności).


Co ważne, łatwość uzyskiwania takich wyników jest czymś nadzwyczajnym. Bo odwrócenie układu hybrydowego powoduje bardzo niewielki wpływ użytkownika na spalanie. Większość osób wchodząc do HR-V, zrobi bardzo dobry wynik spalania, co w Toyocie z HSD wymaga sporego treningu i wyczucia samochodu. Więc za to ogromny plus. Minusem Hybrydy od Hondy to niewielki bak, który zmalał do 40 litrów pojemności, co daje efekt 580 km zasięgu na jednym tankowaniu.

Jasność, praktyczność i intuicyjność wnętrza za wyciągnięciem palca

Uwielbiam jasne wnętrza, a honda zawsze nam może je zaserwować. Tak, jasne wnętrze jest coraz rzadziej spotykane w pospolitych markach samochodowych. Niestety szkoda, że konsumenci są zmuszani do wybierania między czarnym a czarno szarym wnętrzem. Jasne wnętrze HR-V możemy mieć i to jest świetna decyzja, bo niesamowicie optycznie powiększa to wnętrze, robiąc z niego przytulne miejsce do podróżowania.

Prostota i ergonomia to znak rozpoznawczy Japończyków. Tutaj wyszło im to niesamowicie dobrze. Wszystko jest na swoim miejscu, nie musicie się zastanawiać gdzie dana funkcja, panel, pokrętło się znajduje. Wyciągacie swój palec i to właśnie tam jest, w HR-V niczego nie szukałem, tylko natrafiałem na wszystko intuicyjnie. A to dzisiaj coraz rzadziej się spotyka w samochodach.


Zaczynamy od ładnie zaprojektowanych foteli, przyjemnych oraz wygodnych. Choć Jazz były jeszcze na wyższym stopniu miękkości i komfortu. Tutaj nawet dłuższa trasa nie będzie Wam straszna. Dla kierowcy przygotowano ładnie zaprojektowaną i ergonomiczną kierownicę pokryta skórą z czerwonymi przeszyciami. Nic więcej do szczęścia nie potrzeba. Mała rewolucja powiła się w kokpicie kierowcy, a dokładniej połączenie nowoczesności z tradycją.


Połowa to ekran a druga połowa to tradycyjny analogowy prędkościomierz. Wraz z ciekawymi widokami robi się z tego przyjemny zestaw. Co ciekawe to auto jako nieliczne potrafi pokazywać wskazówki map Google także i tutaj.

Dalsza część deski to przyjemnej jakości materiały, w większości miękkie. Stylowe dekory w kolorze miedziany i ekran multimediów oraz panel od klimatyzacji. Multimedia znane nam z testu Jazza proste i przyjemne w działaniu. Oparte o system android z nakładką od hondy. Z możliwością integracji telefonu także bezprzewodowo dla Apple Carplay i przewodowo dla Android Auto. Dlaczego taka segmentacja dobra dla różnych klientów tego już sama Honda nawet nie wie. Do tego to wszystko sparowane z przyjemnym nagłośnieniem. Nie jest brandowane żadną znaną marką, a potrafi pozytywnie zaskoczyć jakością dźwięku.


Warto także pochwalić prosto działania panelu klimatyzacji, który został zmieniony względem poprzednika. Powrócono tutaj do trzech gałek wykończonych przyjemnym aluminium, które aż chce się dotykać. Działa to sprawnie i bezproblemową nie tak jak większość dotykowych panel, jak dzisiaj ma to miejsce. To wszystko jest połączone z ciekawymi rozpraszaczami powietrza umieszczonymi na krańcach deski rozdzielczej. Do wyboru strumień skupiony lub rozproszony, innowacyjne!


Tylny rząd to także przyjemna strefa ze sporą ilością miejsca na dla pasażerów. To wszystko wraz z pomysłowymi rozwiązaniami jak magic seats, duży podłokietnik oraz kilkoma ergonomicznymi schowkami i dobrej jakości materiałami tworzy pozytywne wrażenia z użytkowania tylnego rzędu przez dorosłych czy także dzieci (bo dwa isofixy także się tutaj pojawiły).

Bagażnik Hondy, wszystko było pięknie a tutaj czar prysł

Niestety tak właśnie jest, otwieram bagażnik … a nie bagażnik się otwiera sam elektrycznie. To nie często zdarza się w tej klasie małych crossoverów. I od razu można zauważyć bardzo łatwy dostęp do jego zawartości ze względu na brak rolety. Została ona zastąpiona półką przymocowaną do unoszącej się klapy, co pozwala otworzyć przestrzeń wraz z klapą co pomoga niewielkiej przestrzeni, okolic 320 litrów.


Niestety nawet nie ratuje tego mała przestrzeń a bardziej box pod podłogą z ciekawymi gumkami, bo 320 litrów to jest najmniejszy bagażnik w klasie B+ Crossoverów. Tutaj niestety Honda nie ma podejścia nawet do takich rywali jak Nissan Juke 420 litrów czy Yaris Cross 397 litrów.

Honda nie posiada wielkiego bagażnika, ale jego pojemność jest wystarczająca do codziennych czynności. Zawsze możemy podnieść siedziska kanapy i przewieźć dodatkowe kartony we wnętrzu auta.

Wrażenia z jazdy. Czyli byłoby prawie perfekcyjnie

Jazda nowym HR-V to bardzo przyjemna jazda. Widać tutaj dbałość o szczegóły. Kierownica z wyczuwalnym oporem oraz precyzją prowadzenia. Do tego przyjemnie zestrojone zawieszenie, które wybiera większość nierówności naprawdę ze sporym komfortem dla pasażerów.


Łącząc to wszystko z przyjemnym wyciszeniem kabiny, robi się naprawdę przyjemnie. Co prawda Honda wspomina o przyłożeniu dużego nakładu pracy na wyciszenie całej kabiny, lecz nie zauważyłem ponad przeciętnego jej wyciszenia. Jest przyjemnie cicho, ale normalnie tak jak w konkurencyjnych modelach.

Jednak w tej przyjemnej jeździe można zaobserwować jeden bardzo irytujący dźwięk. A jest nim skrzynia CVT. A dokładniej trzymanie wysokich obrotów silnika przez skrzynie przy bardziej dynamicznej jeździe. Tutaj wręcz zniechęca ten dźwięk do dynamiczniejszej jazdy. Bo dźwięk generatora w formie silnika robi się nieprzyjemny dla ucha. Chodź, jest druga strona medalu. Zmusza to Was to płynniejszej jazdy oraz bardziej precyzyjnego obchodzenia się z pedałem przyspieszenia co finalnie owocuje w coraz to lepszych wynikach spalania.

Cenowy cios i Podsumowanie

Honda HR-V do tanich samochodów nie należy. Najtańsza wersja możliwa to jest 134 000 zł, to nie jest mało. Średnia ciekawie wyglądająca wersja to już 159 000 zł. Egzemplarz testowany wyposażony we wszystkie pakiety to wydatek 179 000 zł.

Tak za miejskiego crossovera, faktycznie jest spory w środku, stylistycznym jest naprawdę świeży i silnikowo także jest ciekawą propozycją. Nie zmienia to faktu, że jego cena jest horrendalnie wysoka. Za takie pieniądze możecie mieć większą Kia Sportage, Volkswagena T-Rock albo jeszcze parę innych samochodów, które są klasową wyżej.


Honda jest wyposażona bardzo dobrze już w najtańszych wersjach wyposażenia. Praktycznie macie wszystko, czego będziecie potrzebowali. Jednak uważam, że Honda aktualnie jest jednak trochę za droga. Ten samochód naprawdę jest świeży stylistycznie, ciekawy w środku, bardzo dobrze wygląda i ludzie się, zanim dosyć z ciekawości oglądają. Honda HRV może należy do drogich samochodów, ale nie zmienia to faktu, że po prostu jest bardzo dobrym samochodem. Jeśli tylko cię stać to nowa Honda HR-V będzie dobrym wyborem.